<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>15 zielona WPP &#187; admin</title>
	<atom:link href="http://15zielona.paulini.pl/author/admin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://15zielona.paulini.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Jan 2015 18:44:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.4</generator>
		<item>
		<title>Czuwanie na Jasnej Górze</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2015/01/17/czuwanie-na-jasnej-gorze/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2015/01/17/czuwanie-na-jasnej-gorze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2015 18:44:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=395</guid>
		<description><![CDATA[Wszystkich pielgrzymów 15 zielonej WPP oraz ich rodziny i znajomych zapraszamy na czuwanie pielgrzymkowe naszej grupy, które odbędzie się 21 lutego 2015 r. na Jasnej Górze. Przybywajcie!!! Do zobaczenia!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystkich pielgrzymów 15 zielonej WPP oraz ich rodziny i znajomych zapraszamy na czuwanie pielgrzymkowe naszej grupy, które odbędzie się 21 lutego 2015 r. na Jasnej Górze. Przybywajcie!!!</p>
<p>Do zobaczenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2015/01/17/czuwanie-na-jasnej-gorze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadectwo Barbary</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/24/swiadectwo-barbary/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/24/swiadectwo-barbary/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 May 2013 18:29:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[15 zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Jasna Góra]]></category>
		<category><![CDATA[pielgrzymka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=383</guid>
		<description><![CDATA[Tyle światła wokół. Tyle się dostaje światła. Pierwsza pielgrzymka to było wyzwanie. Człowiek nie wiedział co zabrać, jak się przygotować, co będzie najbardziej potrzebne. Ciężka próba zmagania się z deszczem, zmęczeniem. I każdy krok coraz bliżej celu, żeby zostawić swoje życie u Jej stóp. Najbardziej kocham podczas drogi moment wyciszenia, chwilę sam na sam z <a href="http://15zielona.paulini.pl/2013/05/24/swiadectwo-barbary/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tyle światła wokół.</p>
<p style="text-align: justify;">Tyle się dostaje światła.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza pielgrzymka to było wyzwanie. Człowiek nie wiedział co zabrać, jak się przygotować, co będzie najbardziej potrzebne. Ciężka próba zmagania się z deszczem, zmęczeniem. I każdy krok coraz bliżej celu, żeby zostawić swoje życie u Jej stóp.</p>
<p style="text-align: justify;">Najbardziej kocham podczas drogi moment wyciszenia, chwilę sam na sam z Bogiem. Dzień dobiega końca, wiatr ochładza zgrzane słońcem policzki, widok pól i obłoków na niebie napawa serce przeświadczeniem, że <strong>świat jest piękny POMIMO WSZYSTKO</strong>. Pomimo zmęczenia i ran.</p>
<p style="text-align: justify;">Bóg mi podarował wielki dar, mam nierozwiniętą dłoń. <strong>DAR. To jest naprawdę dar.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Uwierzcie mi, że chyba nigdy nie miałam do Niego o to pretensji. Moi rodzice nauczyli mnie żyć tak, że nie wstydziłam się swojej „inności”, POMIMO że na początku bardzo bolały mnie zaciekawione spojrzenia innych dzieci. Starałam się jednak dostrzegać w tym jakiś sens. Przekraczałam więc siebie &#8211; swoją wstydliwość i obawy związane z brakiem dłoni zamieniałam na otwartość do ludzi i świata. „Tak też można żyć. Jestem Szczęśliwa! A brak dłoni mi tego nie odbierze!” – mówię to całą sobą do dzisiaj.</p>
<p style="text-align: justify;">Sytuacje zmuszają nas do pewnych działań. Ważne żeby się nie załamywać, tylko szukać dróg. A droga na Częstochowę jest zawsze pewna i zawsze znajdzie się na niej rozwiązanie na wszystko, co kołacze się w naszym sercu. Masz problem? Rozwiązuj go, ale nie sam. Z Bogiem. W Nim jest największa Siła. To On przysyła na drogę odpowiednie ziemskie Anioły, które Cię będą wspierać. Wystarczy tylko (i aż) zaufania i całkowitego oddania Mu swojego życia. Proste i trudne zarazem, bo jesteśmy przywiązani do dóbr tego świata, które ograniczają naszą wolność.</p>
<p style="text-align: justify;">Co roku dostrzegam jak ciężko jest utrzymać stan euforii, radości i duchowej siły jaki w nas jest na pielgrzymce kiedy już wrócimy do swoich codziennych zajęć. <strong>I to jest jeszcze większe wyzwanie niż ta Droga na Jasną. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Życzę więc sobie i Wam, żebyśmy ładowali akumulatory nie tylko na pielgrzymce, ale pamiętali o tych &#8222;doładowaniach&#8221; <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  na co dzień. Wtedy to będzie naprawdę cudowna droga do nieba, na której nie straszne nam będą żadne przeszkody…</p>
<p style="text-align: justify;">Do zobaczenia na trasie,</p>
<p style="text-align: justify;">Siostra Barbara</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/24/swiadectwo-barbary/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadectwo Jednej z Was</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/02/swiadectwo-jednej-z-was/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/02/swiadectwo-jednej-z-was/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 May 2013 20:40:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=378</guid>
		<description><![CDATA[Matka… Mama… Ile mi dała? Nieustająco kojarzy mi się ze słowem Tata, Rodzice, Rodzina, Życie… Otrzymałam Życie… Jestem… i dlatego muszę żyć owocnie… żeby nie pozostało po mnie NIC… Długo się zastanawiałam co tu napisać, czym się z Wami podzielić. Jest tyle zdarzeń, chwil, Ludzi o których warto wspomnieć, o których wręcz powinno się tu <a href="http://15zielona.paulini.pl/2013/05/02/swiadectwo-jednej-z-was/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Matka… Mama… Ile mi dała? Nieustająco kojarzy mi się ze słowem Tata, Rodzice, Rodzina, Życie…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Otrzymałam Życie… Jestem… i dlatego muszę żyć owocnie… żeby nie pozostało po mnie NIC…</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Długo się zastanawiałam co tu napisać, czym się z Wami podzielić. Jest tyle zdarzeń, chwil, Ludzi o których warto wspomnieć, o których wręcz powinno się tu napisać, bo pozostawili „ciepły ślad” w moim życiu.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale zacznę od początku. Urodziłam się w szczęśliwej rodzinie i mogę powiedzieć, że Bóg dał mi naprawdę łaskę szczęśliwego dzieciństwa. Moje wychowanie było wręcz „idealne” pod kątem Wiary. Ja nie pamiętam niedzieli żeby Moi Rodzice nie poszli do Kościoła. Pamiętam, że Wiara była dla mnie zawsze Czymś co było w Moim Domu. Pamiętam jako dziecko że było to dla mnie tak naturalne, że nie było żadnych znaków zapytania. Na swoją pierwszą pielgrzymkę zabrała mnie Siostra. Co było powodem? Powiedziałabym że był błahy… bo obiecałam sobie że jak się dostanę do Liceum, to pójdę Maryi za to podziękować… bo wcześniej chodziła Moja Siostra i pewnie mi tym zaimponowała, bo kiedyś chodził również Mój Tata- tu ukłon w kierunku 10 biało-czerwonej. Nie było to nic wzniosłego, żadne dramatyczne wydarzenie… Zaczęło się w 15 Fioletowej, w której grała Siostra Alicja- kurczę…  to naprawdę trzeba było usłyszeć- Ona, osoba delikatnej budowy ciała i ten Jej Wielki (podług Niej samej) Akordeon <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  a nogi same niosły dzięki atmosferze jaką stworzył Ojciec Konrad Komor (dziś już Świętej Pamięci) i Alibabki. Chociaż nie zawsze było łatwo… Do dziś pamiętam dzień trzeci- zalało nam skróty za Nowym Miastem (teraz o tym wiem, bo wtedy bladego pojęcia nie miałam;)) i szliśmy z 50 km… a ja już nie mogłam, nie miałam siły… taka 13-latka, która nie umie w sobie znaleźć już więcej siły fizycznej i płacze… do dziś pamiętam, że ból fizyczny jaki wtedy przeżywałam był dla mnie czymś nie do pokonania… a Modlitwa i Śpiewy jedynie były obok mnie… a raczej ja byłam obok tego wszystkiego…</p>
<p style="text-align: justify;">A Bóg dał mi dojść na Jasną Górę, pomimo mojej młodej psychiki, pomimo „szczenięcego spojrzenia na świat”. A jak już zobaczyłam Maryję wydarzyło się coś, co zostanie w mojej pamięci do końca życia. Mój Tata – Głowa Rodziny, Mężczyzna, Moja Ówczesna Męska Podpora – płakał… Nie umiem do dzisiejszego dnia powiedzieć co wtedy czułam… Ale było to niesamowite zobaczyć Kogoś tak ważnego dla mnie, kto nigdy nie wyrażał aż tak swoich uczuć, w pełnej Pokorze przed Najpiękniejszą z Matek…. I wtedy wiedziałam, że właśnie dla takich chwil warto… <strong>Warto poświęcić siebie, swoją siłę, swój honor, aby stać się Niczym i zrozumieć Boską Wielkość.</strong> A to było 18 lat temu…</p>
<p style="text-align: justify;">I zapewne wszystko byłoby pięknie do dnia dzisiejszego gdyby nie fakt, że po czterech latach od tamtego wydarzenia stało się w moim życiu coś co nauczyło mnie pokory na resztę życia… Mój Tata zginął, a mój świat się zawalił… Do dnia dzisiejszego zbieram zapewne pokłosie tego przeżycia, ale tamten czas był dla mnie dramatem nie do opisania… Pamiętam że zbliżała się pielgrzymka, która była dla mnie Moją Drogą Krzyżową. Z jednej strony pogodzenie się ze stanem faktycznym, a z drugiej niemożność zapomnienia chociaż na chwilę o tej tragedii jaka mnie dotknęła… długie rozmowy z Braćmi, Siostrami, Ojcem, Bratem Klerykiem pomagały… Nie uleczyły od razu- to była zbyt wielka rana i zbyt świeża, ale obecność i świadomość że mam tylu ludzi wokół była nieoceniona. Każda „Zdrowaśka”, każdy krok na tym szlaku były dla mnie krokiem w nowe życie, w życie w którym musiałam przestać być dzieckiem, a szybko zacząć być ogarniętą Kobietą pełną siły, a to wcale nie było łatwe. <strong>Teraz już wiem, że każda Droga Krzyżowa kończy się Zmartwychwstaniem- nawet ta najcięższa- ta w której Będziesz miał/miała Bracie Siostro gwóźdź wbity nie w rękę, nie w nogę, ale prosto w Serce- w najwrażliwszą część Twojego JA.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czasem sobie myślę, jak ja mogłam to przeżyć? Dużo Przyjaciół powtarzało mi wtedy- skąd Ty masz siłę? Jak Ty możesz się tak dobrze trzymać? A to przecież nie jest tak że ból minął od razu… ja już umiem po prostu o tym mówić i nauczyłam się żyć. Wiara była ulgą- bo jak nie wierzyć że Mój Tata teraz ma lepiej? Jak nie wierzyć że przecież niedługo się jeszcze zobaczymy… <strong>Wierzę, że jeśli Ktoś bliski odchodzi do Boga to mamy tam Kolejną Osobą która może się też za nami wstawić… </strong>W końcu Któż jak nie Oni. Ja miałam to szczęście, ze Mój Tata też pielgrzymował i do dziś na każdej Mszy na WPP codziennie mi staje przed oczami- zwłaszcza w chwilach modlitwy powszechnej w intencji Zmarłych Pielgrzymów. Pan Bóg dał także Jemu tą łaskę pielgrzymowania, a w ostatnim roku Jego Życia- pozwolił pomimo wielu przeciwności ostatni raz pielgrzymować do Maryi w swojej grupie- i to niezapomniane wspomnienie mijania się w drodze- ja w fioletowej- On w 10 Biało-Czerwonej <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Zapewne powinnam się podzielić dlaczego Zielona? Myślę, że to po prostu miała być MOJA GRUPA <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Fioletowa przestała istnieć, a Zieloni Ludzie (na pewno jeśli to czytają wiedzą że to Ich sprawka:))  przygarnęli zabłąkane Fioletowe Duszyczki. Od pierwszego dnia już na etapie do Raszyna wiedziałam, że Zieleń jest Moim Pielgrzymkowym Domem. I tak się rozpoczęła Nasza Przyjaźń:) Nie zawsze było kolorowo i przyjemnie, ale zawsze Szczerze i Otwarcie, bo w końcu Nie znamy się dla przyjemności <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  My się Kochamy czasem Ciężką Miłością, ale nawet po kilku tygodniach ciszy Jesteśmy prawdziwym Rodzeństwem- Jesteśmy prawdziwą Zieloną Rodziną, bo w końcu po dwunastu (chyba <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) latach można tak powiedzieć.</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety docenia się zawsze to co się traci… a ja zrozumiałam ile dla mnie Znaczycie Zieloni jednego roku, jak nie dostałam urlopu… odprowadzałam Was do Jana Pawła… Wy skręciliście wtedy w prawo (była zmiana w przejściu przez Wawę), a ja w lewo… i szłam i szłam do tej pracy, słysząc tubowe dźwięku, chlipiąc pod nosem, a ludzie patrzyli na mnie zapewne dziwnie… no i kolejny CUD &#8211; weszłam do pracy z rozmazanym makijażem (oczywiście nieświadomie), toną mokrych chusteczek i jednak nie brnąc w szczegóły- dostałam urlop o dwa dni wcześniej niż miało być pierwotnie… Oczywiście jak tylko Ktokolwiek z Was do mnie zadzwonił to oczywiście starałam się być twardą, a po odłożeniu telefonu dalej moczyłam chusteczki pytając dlaczego to życie jest tak skonstruowane, że ja nie mogę tam być z Wami, tylko muszę pracować. Ale dojechałam do Was na Mój Ulubiony wówczas nocleg Alfonsów i byłam chyba najszczęśliwsza na świecie tego dnia- jak mogłam zobaczyć Was i te tony plecaków, namioty, usłyszeć ten charakterystyczny dźwięk tubowy <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Muszę się Wam przyznać, że pielgrzymka nauczyła mnie baaaaaaardzo wiele, począwszy od wyzbycia się traumy na punkcie robaków <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  (jeśli np. zobaczyłam szczypawkę w namiocie, ciężko było usnąć nawet pomimo zmęczenia), poprzez naukę otwierania się na Innych, ale przede wszystkim daje mi możliwość skupienia się na Modlitwie, która zapewne w ciągu roku jest przytłumiona przez pogoń za doczesnością (praca, praca, praca…)… co roku przypominam sobie pokorę jaką powinnam posiadać, a którą tak łatwo stracić… <strong>Jest to dla mnie czas który dobitnie daje mi do zrozumienia, że nie żyję na tym świecie jedynie dla siebie- że czasem proste zapytanie Kogoś Kto idzie obok mnie o cokolwiek- może być dla Niego czymś czego właśnie potrzebuje… że każda wylana łza w drodze to jest łaska, którą warto wylać, żeby poczuć siłę do dalszej drogi, drogi Życia…</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jedna z Was</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/02/swiadectwo-jednej-z-was/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadectwo Magdaleny</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/01/swiadectwo-magdaleny/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/01/swiadectwo-magdaleny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 May 2013 18:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=368</guid>
		<description><![CDATA[Drogie Siostry, drodzy Bracia! Podobnie jak brat Marcin, bardzo długo myślałam o tym, aby napisać swoje świadectwo, kilka słów o tym jak pielgrzymowanie do Matki Bożej zmieniło mnie, jak wpłynęło na moje życie. Pierwszy raz zdecydowałam się na pielgrzymkę dziewięć lat temu. Intensywnie namawiali mnie znajomi – pomyślałam czemu nie Zieloną wybrałam właściwie z dwóch <a href="http://15zielona.paulini.pl/2013/05/01/swiadectwo-magdaleny/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Drogie Siostry, drodzy Bracia!</p>
<p style="text-align: justify;">Podobnie jak brat Marcin, bardzo długo myślałam o tym, aby napisać swoje świadectwo, kilka słów o tym jak pielgrzymowanie do Matki Bożej zmieniło mnie, jak wpłynęło na moje życie. Pierwszy raz zdecydowałam się na pielgrzymkę dziewięć lat temu. Intensywnie namawiali mnie znajomi – pomyślałam czemu nie <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Zieloną wybrałam właściwie z dwóch powodów – po pierwsze, dlatego, że tam chodzili znajomi, którzy mnie namawiali, a po drugie – to właśnie w zielonej poznali się moi rodzice. Ten pierwszy raz na pielgrzymce był szczególny, pielgrzymka zadziałała na mnie jak narkotyk, nie wyobrażam sobie już teraz wakacji bez niej.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas każdej z pielgrzymek miały miejsce różne wydarzenia, przytrafiały się różne historie, jak to w życiu bywa – jedne bardziej przyjemne, inne mniej, <strong>ale wszystko trzeba przyjąć. Tak powstają wspomnienia – przyjemne i bolesne, ale to one kształtują moją osobowość, to kim jestem teraz</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas pielgrzymowania oprócz modlitwy i spotkania z Bogiem najważniejsze jest spotkanie z ludźmi. A ja po prostu lubię ludzi, szybko się do nich przywiązuję – nie wiem, czy to dobre, czy złe, czasem dostaję za to po uszach, ale <strong>dla tych przyjaźni, które są, warto przeżyć tysiące uderzeń po uszach</strong>. Cieszy mnie to, że mogę pielgrzymować z ludźmi, którzy są dla mnie ważni – którzy mnie znają, którzy bezinteresownie pomagają, którzy są obok wtedy, gdy ich potrzebuję.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas jednej z pielgrzymek miałam ogromne kłopoty ze zdrowiem, kolano tak mi się zblokowało, że gdyby nie jedna z moich przyjaciółek przy kolejnym kroku upadłabym na ziemię. Właściwie nie wiem kiedy, znalazłam się w samochodzie braci z grup zasadniczych, dojechaliśmy do Przyłęka, tam niemal natychmiast jakiś brat z piętnastek zaniósł mnie do karetki, która od razu ruszyła do Wielgomłynów. Tam brat, który jest ortopedą powiedział mi, że jeżeli chcę wejść na Jasną Górę na własnych nogach muszę już do końca pielgrzymki jechać, aby oszczędzać kolano. Łzy same leciały mi z oczu – dziś już sama nie pamiętam, czy z bólu (a bolało bardzo), czy z żalu, że nie mogę iść z moją ukochaną zieloną do Matki. Karetka przystanęła przy kolejnym postoju, drzwi samochodu były otwarte i wtedy akurat zobaczyłam zielony znaczek z liczbą 15. Patrzyłam z tych otwartych drzwi na „moją” grupę, podeszły do mnie moje przyjaciółki, mama, ale także zupełnie obcy mi ludzi, którzy podtrzymywali mnie na duchu, mówili: trzymaj się. I wtedy usłyszałam przez mikrofon siostrę Katarzynę, która powiedziała coś do mnie, już nie pamiętam co, i zaraz potem zaczęła śpiewać: „Kochamy Cię Alleluja, kochamy Cię Alleluja, kochamy Cię Alleluja, kochamy Cię (…)”. A razem z nią cała grupa. Płakałam jak dziecko – ze wzruszenia, z żalu, że nie mogę iść z nimi, z radości, że są tacy ludzie, którzy tak reagują na drugiego człowieka. <strong>Takie wydarzenia jak to tylko potęgują moją wiarę w człowieka, w to, że w każdym z nas drzemie DOBRO, czasem potrzeba tylko odpowiedniego impulsu, aby wydobyć to co w człowieku najlepsze.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jak wspominałam szybko przywiązuję się do ludzi. I czasami jest to błąd. Zastanawiałam się długo czy wspominać o jednej mojej pielgrzymkowej relacji, ale myślę, ze miała ona duże znaczenie w moim życiu. Gdy poznajesz kogoś na pielgrzymce (mam na myśli relacje damsko-męską) nastawiasz się pozytywnie, bo wydaje Ci się, że skoro ktoś jest tak jak Ty na pielgrzymce to wyznaje te same zasady, ma podobne priorytety i wartości. Bardzo często oczywiście tak się układa, mamy wiele przykładów pięknych pielgrzymkowych małżeństw, pielgrzymkowych miłości. Ale czasami, ktoś, kto wydaje się nam bliski i bardzo ważny odchodzi. Tak po prostu. Bez słowa. I zostawia po sobie ogromną dziurę w sercu. Świat nagle wali się na głowę, wszystko rozpryskuje się w drobny mak, nie wiesz co ze sobą zrobić. Nie masz na nic siły, najchętniej siedziałabyś w domu pod kołdrą, która jest przecież najlepszą ochroną przed otaczającym światem. <strong>I wtedy wkraczają ONI. Ludzie, którzy choć czasem działają na nerwy, nigdy Cię nie opuszczą. PRZYJACIELE. Wiem, że to, że są koło mnie to sprawa Pana Boga.</strong> To ON sprawia, że nie jestem sama, gdy przytłaczają mnie problemy, albo gdy jestem niewyobrażalnie szczęśliwa, gdy mam kłopoty w pracy, lub gdy odnoszę sukcesy. Wielu z tych ludzi, których nazywam swoimi przyjaciółmi poznałam na pielgrzymce – to również sprawka Pana Boga – mieliśmy do wyboru tyle pielgrzymek, tyle grup, a trafiliśmy do jednej i tu się poznaliśmy.<strong> Nic nie dzieje się bez przyczyny.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Kiedyś, ktoś mądry pokazał mi fragment jednego z Psalmów: „Ci, którzy we łzach sieją, żąć będą w radości”. I powiedział, że wiadomo, że im więcej siejesz, tym więcej zbierzesz, a czas żniw przyjdzie, prędzej czy później, ale przyjdzie. I czekam na ten czas, każdy z nas czeka i każdy z nas Bracia i Siostry NA PEWNO się doczeka <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pozdrawiam,</p>
<p style="text-align: justify;">Siostra Magdalena <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2013/05/01/swiadectwo-magdaleny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadectwo Marcina</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2013/03/17/swiadectwo-marcina/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2013/03/17/swiadectwo-marcina/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Mar 2013 17:51:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=340</guid>
		<description><![CDATA[Jestem zakonnikiem ludzie chętnie przychodzą nierzadko pochwałami darzą przełożeni raczej cenią obarczają odpowiedzialnymi pracami- O jak przyjemnie myśleć o tym&#8230;. ,,PRZYJACIELU po coś przyszedł?&#8221; W istocie nie jestem zakonnikiem to tylko pozory habitu mylą - prowadzę wygodne życie śpię nad miarę zwykłą rano nie zawsze wstaję - zmęczony jestem próżnowaniem w kaplicy rzadko jestem modlitwy <a href="http://15zielona.paulini.pl/2013/03/17/swiadectwo-marcina/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<address style="padding-left: 150px;">Jestem zakonnikiem</address>
<address style="padding-left: 150px;">ludzie chętnie przychodzą</address>
<address style="padding-left: 150px;">nierzadko pochwałami darzą</address>
<address style="padding-left: 150px;">przełożeni raczej cenią</address>
<address style="padding-left: 150px;">obarczają odpowiedzialnymi pracami-</address>
<address style="padding-left: 150px;">O jak przyjemnie myśleć o tym&#8230;.</address>
<address style="padding-left: 180px;">,,PRZYJACIELU po coś przyszedł?&#8221;</address>
<address style="padding-left: 150px;">W istocie nie jestem zakonnikiem</address>
<address style="padding-left: 150px;">to tylko pozory habitu mylą -</address>
<address style="padding-left: 150px;">prowadzę wygodne życie</address>
<address style="padding-left: 150px;">śpię nad miarę zwykłą</address>
<address style="padding-left: 150px;">rano nie zawsze wstaję -</address>
<address style="padding-left: 150px;">zmęczony jestem próżnowaniem</address>
<address style="padding-left: 150px;">w kaplicy rzadko jestem</address>
<address style="padding-left: 150px;">modlitwy odmawiam w pośpiechu</address>
<address style="padding-left: 150px;">często je opuszczam lub skracam</address>
<address style="padding-left: 150px;">moje w kratkę rozmyślania -</address>
<address style="padding-left: 150px;">o wszystkim &#8211; najmniej o Bogu</address>
<address style="padding-left: 150px;">samotnością też nie grzeszę&#8230;</address>
<address style="padding-left: 150px;">Przy tym arogancki jestem</address>
<address style="padding-left: 150px;">ale ma tupet &#8211; powiadają</address>
<address style="padding-left: 150px;">do wszystkiego sie wtrącam</address>
<address style="padding-left: 150px;">zawsze na swoim postawię</address>
<address style="padding-left: 150px;">wszyscy się ze mną liczą -</address>
<address style="padding-left: 150px;">ja nie liczę się z nikim&#8230;</address>
<address style="padding-left: 180px;">,,PRZYJACIELU po coś przyszedł?&#8221;</address>
<h4 style="padding-left: 180px;"></h4>
<address style="padding-left: 210px;">***</address>
<address style="padding-left: 150px;">Jestem zwykłym katolikiem -</address>
<address style="padding-left: 150px;">nie narzucam się Bogu</address>
<address style="padding-left: 150px;">na modlitwę nie mam czasu</address>
<address style="padding-left: 150px;">przykazania zbyt wymagające</address>
<address style="padding-left: 150px;">spowiedź tradycyjną raz, może dwa razy w roku</address>
<address style="padding-left: 150px;">Eucharystia w niedzielę nie zawsze</address>
<address style="padding-left: 150px;">zresztą nudzi mi się na niej -</address>
<address style="padding-left: 150px;">niezrozumiałe słowa</address>
<address style="padding-left: 150px;">śmieszne gesty</address>
<address style="padding-left: 150px;">kazanie nie dla mnie</address>
<address style="padding-left: 150px;">drażnią mnie pobożne babki</address>
<address style="padding-left: 150px;">wychodzę jak z teatru -</address>
<address style="padding-left: 150px;">nie &#8211; tam bywa przyjemniej&#8230;..</address>
<address style="padding-left: 180px;">,,PRZYJACIELU po coś przyszedł?&#8221;</address>
<h4 style="padding-left: 180px;"></h4>
<address style="padding-left: 150px;">Gdy głębiej pomyślę&#8230;rozważę</address>
<address style="padding-left: 150px;">poprzednie zakonnika przeżycia</address>
<address style="padding-left: 150px;">są i moimi własnymi niestety.</address>
<address style="padding-left: 150px;">Rok po roku to rozważam</address>
<address style="padding-left: 150px;">i rok za rokiem bez zmian</address>
<address style="padding-left: 150px;">i zdrady się tylko mnożą&#8230;.</address>
<address style="padding-left: 180px;">,,PRZYJACIELU po coś przyszedł?&#8221;</address>
<h4 style="padding-left: 180px;"></h4>
<address style="padding-left: 150px;"> </address>
<address style="padding-left: 150px;"><strong>a ON Jezus Chrystus wciąż jest Twoim Przyjacielem</strong></address>
<address style="padding-left: 150px;"><strong>a ON wciąż nazywa Cię Przyjacielem</strong></address>
<address style="padding-left: 150px;"><strong>nie odrzuca &#8211; chce pozyskać&#8230;</strong></address>
<h4 style="padding-left: 150px;"><strong><br />
</strong></h4>
<address style="padding-left: 150px;">(Marcin)</address>
<p>&nbsp;</p>
<p>Witam Was serdecznie Kochani Siostry i Bracia,</p>
<p>Do 3O2 WPP pozostało już i aż 142 dni. Bardzo długo zabierałem się do napisania tego świadectwa, zawsze jakoś nie miałem w sobie tyle sił, odwagi aby pisać o swoich przeżyciach związanych z pielgrzymowaniem do Naszej Matki.</p>
<p>Dziś Matka Kościół daje nam Słowo które pobudziło mnie do działania. W Psalmie 126, 5 Pan mówi: <strong>,,którzy we łzach sieja, żąć będą w radości&#8221;</strong>&#8230;</p>
<p>Moja obecność na 301 WPP stała pod wielką niewiadomą. 31 lipca 2012 roku, nagle umiera mój Tata, cały mój świat, życie mojej Rodziny zmienia się w ciągu jednej godziny… nikt się tego nie spodziewał, tym bardziej ja, który w planach miał przyjazd do Warszawy, by z Wami przeżyć rekolekcje w drodze. Długie rozmowy z Mamą, rodzeństwem coraz to bardziej upewniały mnie w przekonaniu o tym bym pozostał w domu. Byłem mega zdołowany tą całą sytuacją &#8211; pamiętam jak siedziałem na huśtawce, paląc kolejną paczkę moich ulubionych L&amp;M, wtedy to mimo bólu i cierpienia wpatrzony w błękit nieba zadałem Bogu pytanie: ,,Wywracasz na nowo moje plany, przecież mam 5 sierpnia być na Długiej i co ??? żarcik Ci się wyostrzył”.</p>
<p>Nagle dzwoni telefon, zgadnijcie kto??? Ojciec Waldek <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Kilka minut rozmowy i pytanie &#8211; Marcin a co z pielgrzymką? Pytanie które w tamtym momencie mnie rozwalało, dziwne to wszystko &#8211; z jednej strony na mojej głowie załatwienia związane z pogrzebem, a tu nagle Bóg przez Swojego sługę w postaci Kapłana pyta co teraz! Zacząłem się tłumaczyć, że muszę z Mamą zostać itp., wtedy usłyszałem coś co zmieniło moje zdanie: ,,Ty i tak już nic nie możesz, pozostaje Ci tylko przyjąć Wolę Bożą i modlić się o zbawienie Twojego Taty”. Po tej rozmowie poszedłem do domu, Mama jeszcze bardziej zapłakana bo wiedziała, że moim marzeniem było wyjść z Wami 6 sierpnia, a nie jak rok wstecz dołączyć do Was&#8230; nie musiałem nic mówić &#8211; usłyszałem tylko „Synu jedź i módl się za Tatę i za mnie, abym nauczyła się życia bez Niego”…</p>
<p>Boże działanie sprawiło, iż faktycznie spełniło się moje ,,marzenie&#8221;. Pamiętam moje rozmowy z o. Waldkiem, który za każdym razem jak był jeszcze klerykiem i przyjeżdżał na urlop, jak zaczął się temat pielgrzymki zawsze mi mówił ,,Zobaczysz  znaczenie i sens jak pójdziesz z 15 ZIELONĄ”&#8230; Nie mylił się!!! W drodze do Warszawy tysiące myśli &#8211; czy dam radę, czy i kiedy będę miał kryzys… Pamiętam dobrze dzień, w którym coś pękło, Msza w Cielętnikach siódmego dnia. Usłyszałem wtedy w Ewangelii św. Jana &#8211; <strong>,,Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał”</strong>. Kolejne działanie Słowa. Pamiętam, że spojrzałem na kłębiaste chmury i zacząłem płakać&#8230; jak dziecko się zbeczałem.</p>
<p>Każdy z Nas idących do Matki, niesie w swoim sercu jakieś intencje, prośby, dziękczynienia… Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale zawsze kiedy patrzę w oczy Matce z Częstochowy, widzę że są one zapłakane&#8230; i tym razem tak było, nie wiem może patrzyła na mnie z politowaniem, może na moje grzechy&#8230; Patrzyłem i ze łzami w oczach prosiłem tak jak prosi dziecko: „Pomóż, nie tyle mnie… pomóż moim najbliższym przyjąć Bożą Wolę&#8230;”. Wiem że ta pielgrzymka była dla mnie czasem błogosławionym… spotkałem wielu PRZYJACIÓŁ, tak kochana siostro i bracie, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo brakowało mi obecności drugiej osoby…</p>
<p>Osób którym chciałbym podziękować jest bardzo dużo &#8211; o. Waldemarowi, zespołowi, siostrom Rekinom <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Z każdym dniem śledząc wiadomości na naszym Facebokowym profilu zbliżaliśmy się do następnego spotkania… Było spotkanie na Długiej, na którym być nie mogłem… Postanowiłem, że skoro nie byłem z Wami wtedy, muszę być na czuwaniu <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ( informacji na temat wyjazdu było mnóstwo)</p>
<p>Dzień 9 lutego na Jasnej Górze to jak 6 sierpnia na Długiej… z tym że 9 lutego były ostatki, a tu o. Waldemar sobie czuwanie wymyślił (pomyślałem wtedy)… Planów na zabawę miałem dość dużo, pewnie jakaś domówka przy piwku itp.</p>
<p>Tegoroczne ostatki były „inne, cudowne wręcz”&#8230;</p>
<p>Pomyślałem, że do Częstochowy mam tylko 120 km więc pojadę, spotkam się z ludźmi mi bliskimi… pewnie nic się szczególnego nie zmieni… Myliłem się, jaki ja czasem pyszny jestem!!! Jadąc wsłuchałem się w słowa pieśni zespołu Vox Eremi: „Jezu, Synu Dawida ulituj się nade mną”. Znowu przypomniało mi to moją rodzinną sytuację&#8230; poprosiłem wtedy, aby i zlitował się nade mną i dał mi jakieś światło… na odpowiedź długo nie musiałem czekać.</p>
<p>Co mnie dotknęło??? Pierwszy raz przeżyłem tak adoracje jak wtedy, nie wiem jak to nawet ująć, ale to co zrobiło we mnie Słowo i sam Jezus nawet mnie przerosło!!!</p>
<p>Jak śpiewamy w jednej z piosenek siostry Barbary <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  – <strong>„spróbuj zrobić krok z pomocą Jego ręki”&#8230; tak chciałem uczynić i ja…</strong> i ta pieśń na początek: „Oczyść serce me”&#8230; Upadłem na kolana, zacząłem patrzeć raz na Obraz, raz na Jezusa w monstrancji. Dziwne uczucie mnie ogarnęło jak o. Marcin zaczął modlitwę o uzdrowienie i uwolnienie. Bałem się wstać, myślałem że zaraz upadnę albo będzie mnie wynosić stojąca za mną osoba… miałem tę świadomość, że zbliża się Popielec, a co za tym idzie okres Wielkiego Postu, czas przemiany, zbliżenia sie do Boga, czas nawrócenia i co chyba najważniejsze &#8211; czas postanowień wielkopostnych… Jak co roku już miałem zaplanowane, że przez ten okres 40 dni nie napiję się alkoholu, co roku takowe brałem, bo jak to każdy mówi tylko alkoholicy w Poście nie piją:)</p>
<p>Podczas adoracji poprosiłem Jezusa o to, by pomógł mi przezwyciężyć mój nałóg&#8230; Troszkę szalona prośba, ale pomyślałem, że jeżeli już tu jestem, a mogłem spędzić ten czas inaczej, poproszę znowu o łaskę. O trzeciej nad ranem jak co roku modliliśmy się Koronką do Miłosierdzia Bożego, może to dziwne ale dziś w Ewangelii J 8, 1-11 Jezus okazuje miłosierdzie kobiecie cudzołożnej… podczas tej modlitwy &#8211; pierwszy raz od pewnego czasu prosiłem o miłosierdzie dla mnie, o to by Jezus wszedł w moje życie jeszcze głębiej i dał mi łaskę do zerwania z nałogiem jakim są papierosy.</p>
<p>Wszyscy którzy namawiali mnie bym z tym zerwał, pytali  - po co to robię?, zdrowia szkoda, pieniędzy itp. Uświadomiłem sobie że Oni mieli i mają rację – 13 lat trwania w tym bagnie, tyle pieniędzy, jak już to powiedziałem „fajny samochód poszedł z dymem”.</p>
<p>Po skończonej Koronce jak śpiewamy podczas drogi <strong>„otworzyłem oczy i zobaczyłem, że zaczął stawać się cud”</strong>…</p>
<p>Dziś mija kolejny dzień zmagań i walki z nałogiem, według moich obliczeń już ponad 680 godzin jestem „czysty” <img src='http://15zielona.paulini.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Kiedyś we łzach siałem &#8211; dziś raduję się tym, że pomimo tego co przeżyłem, zbliżyłem się do Boga&#8230; Doświadczenie cierpienia sprawiło ogromne  POZYTYWNE zmiany w moim życiu.</strong></p>
<p><strong>Wypłynąłem na głębię, zawierzyłem Chrystusowi i Maryi, i jak Nasza Najlepsza MAMA chcę śpiewać Bogu &#8211; Magnificat &#8211;  próbując niszczyć w sobie słabość i zniechęcenie&#8230;</strong></p>
<p>Jeżeli i Wy przeżyliście coś czym warto się podzielić, a może jak ja czekacie bardzo długo, otwórzcie karty Pisma Świętego, wejdźcie w swoje serce i piszcie tak prosto jak ja &#8211; dziecko.</p>
<p>Marcin:)</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2013/03/17/swiadectwo-marcina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie opłatkowe</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2013/01/01/spotkanie-oplatkowe/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2013/01/01/spotkanie-oplatkowe/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jan 2013 19:11:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=295</guid>
		<description><![CDATA[Kochani! Już 6 stycznia A.D.2013 o godz. 11 spotykamy się na ul. Długiej na naszym spotkaniu opłatkowym! Przynieście ze sobą małe słodkie co-nieco. A za miesiąc, 9 lutego przybądźcie na Jasną Górę, aby wspólnie poczuwać przy Obrazie naszej Matki. Do zobaczenia!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani! Już <strong>6 stycznia A.D.2013 o godz. 11 </strong>spotykamy się na ul. Długiej na naszym spotkaniu opłatkowym! Przynieście ze sobą małe słodkie co-nieco. A za miesiąc, <strong>9 lutego</strong> przybądźcie na Jasną Górę, aby wspólnie poczuwać przy Obrazie naszej Matki. Do zobaczenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2013/01/01/spotkanie-oplatkowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życzenia świąteczne</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2012/12/26/zyczenia-swiateczne/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2012/12/26/zyczenia-swiateczne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Dec 2012 20:23:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[15 zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Jasna Góra]]></category>
		<category><![CDATA[pielgrzymka]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawska Pielgrzymka Piesza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=287</guid>
		<description><![CDATA[Drodzy zieloni, nasz Ojciec przesyła świąteczne pozdrowienia&#8230; zobaczcie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Drodzy zieloni, nasz Ojciec przesyła świąteczne pozdrowienia&#8230; zobaczcie!</p>
<p style="text-align: left;"><p><a href="http://15zielona.paulini.pl/2012/12/26/zyczenia-swiateczne/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2012/12/26/zyczenia-swiateczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielkie otwarcie!</title>
		<link>http://15zielona.paulini.pl/2012/11/24/wielkie-otwarcie/</link>
		<comments>http://15zielona.paulini.pl/2012/11/24/wielkie-otwarcie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Nov 2012 09:00:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[15 zielona]]></category>
		<category><![CDATA[Jasna Góra]]></category>
		<category><![CDATA[pielgrzymka]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawska Pielgrzymka Piesza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://15zielona.paulini.pl/?p=157</guid>
		<description><![CDATA[Kochani pielgrzymi grupy 15 zielonej! Niniejszym otwieramy nową odsłonę naszej strony! Otwieramy ją na wszelkie słowo, modlitwę, świadectwa i wszystko to, co wspólnie jesteśmy w stanie uczynić, aby strona żyła przez cały rok. Odwiedzajcie ją często! i koniecznie zajrzyjcie do Aktualności, żeby przeczytać słowo od naszego Ojca Przewodnika!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani pielgrzymi grupy 15 zielonej!</p>
<p>Niniejszym otwieramy nową odsłonę naszej strony! Otwieramy ją na wszelkie słowo, modlitwę, świadectwa i wszystko to, co wspólnie jesteśmy w stanie uczynić, aby strona żyła przez cały rok. Odwiedzajcie ją często! i koniecznie zajrzyjcie do Aktualności, żeby przeczytać słowo od naszego Ojca Przewodnika!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://15zielona.paulini.pl/2012/11/24/wielkie-otwarcie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
